Stop prawa – Brandon Sanderson (recenzja)

16651851_10212430178573748_2092567701_nMięło trzysta lat od wydarzeń opisanych w trylogii Zrodzonego z Mgły autorstwa Brandona Sandersona. Świat się zmienił. Po totalnym resecie z ostatniej części trylogii wszystko musiało się odrodzić, rozpocząć na nowo. Nie było już Ostatniego Imperatora, ani innego tyrana, który by narzucał swoją wolę ludziom. Wszyscy byli wolni. Ich umysły były wolne. Stop prawa rozpoczyna nową trylogię, w której fantastyka schodzi na drugi plan i ustępuje miejsca steampunkowi.

Brandon Sanderson, czterdziestokilku letni pisarz ze Stanów nie może narzekać na spokój ostatnimi czasy. Jego książki stają się coraz bardziej popularne, a i on sam nie osiada na laurach i pisze coraz więcej. Cykl Z Mgły Zrodzony początkowo miał być jedynie trylogią, jednak po sukcesie książek okazało się, że Sanderson postanowił dopisać część dalszą. I w tej sposób zaplanował nam cztery ery. Pierwsza to właśnie trylogia Z Mgły Zrodzony. Druga era to seria o Waxie i Waynie, której recenzowanie dziś rozpoczynamy (4 książki). Dwie następne ery póki co nie zostały jeszcze rozpisane na pojedyncze książki.

Stop prawa – Brandon Sanderson

W miejscu odrodzenia powstało nowe miasto: Elendel. Teraz zamiast tyranii istnieje (mniej lub bardziej) demokratyczne społeczeństwo. Ostrza zastąpiły rewolwery, a powozy konne automobile i kolej. Świat idzie do przodu. Budynki są coraz wyższe, powstają nawet pierwsze drapacze chmur, wzbijające się ponad mgłę, która wciąż czasem spowija miasto. Ludzie korzystają ze spuścizny Sazeda i wyznają całe mnóstwo religii, między innymi wierzą w Ocalałego, Wojowniczkę Wstąpienia czy Żelaznookiego.

02_mb4_czechI to właśnie w tym świecie przyszło mieszkać trzem głównym bohaterom Stopu prawa. Każde z nich ma inne usposobienie i podejście do świata co świetnie przekłada się na relacje miedzy nimi. Wax (czasami w swoich działaniach przypominający Kelsiera) jest postacią silną, uzdolnioną i mocno wierzącą w to co robi. Jako stróż prawa nie potrafi przechodzić obojętnie obok zbrodni, choćby nawet bardzo chciał. Jego wspólnik Wayne z kolei jest jego całkowitym przeciwieństwem. Uzależniony od nakryć głowy i dziwnie pojętej kleptomanii wprowadza wiele rozluźniających scen. Rozdziały napisane z jego punktu widzenia są naprawdę świetne, pełne ciekawych spostrzeżeń na temat społeczeństwa, zwłaszcza tego uboższego i jak oni postrzegają bogatą część miasta oraz ukazujące Wayna jako postać wbrew pozorom inteligentną i niezwykle sprytną. Patrząc na tych dwóch nie sposób nie myśleć od razu o Sherlocku Holmesie i Watsonie. Genialny detektyw i jego pomocnik. Z tą tylko różnicą, że u Sandersona to Wayne jest zdolny wtopić się w każde towarzystwo i stać się kim tylko zechce, a nie odpowiednik Holmesa. Oczywiście mamy tu też kobieca bohaterkę zakochaną w genialnym stróżu prawa. Ich relacja jednak jest trochę skomplikowana gdyż… tu nie będę zdradzać szczegółów.


– Radzę, żebyś nigdy nie prosił jej o podanie mleka – dodał Wayne tak cicho, że tylko Waxillium go słyszał. – Wtedy, w imię starannego wykonania zadania, najpierw rzuci w ciebie krową.

 Brandon Sanderson – Stop prawa


Jeśli już czytaliście trylogię Zrodzonego z Mgły bez problemu odnajdziecie się w nowym świecie. W Stopie prawa jest on bardziej skondensowany niż w pozostałych dziełach Sandersona (książka też jest krótsza, gdyż ma jedynie 300 stron). Intrygi polityczne zostały zastąpione (choć nie w całości) kryminalnym śledztwem. Ziemie poza miastem pojawiają się jedynie w drobnych wspomnieniach. Mamy też zdecydowanie mniej postaci. Dzięki temu możemy się bardziej skupić na bohaterach, lepiej ich poznać. Jest też znacznie mniej informacji związanych z allomancją. Co dla osób zaznajomionych z tym światem nie jest problemem. Jednak ci, którzy wcześniej nie czytali nic z tej serii mogą czasami czuć lekki niedosyt.

00a_mb4_ukNo właśnie. Czy w takim razie jest to książka jedynie dla tych, którzy czytali poprzednią trylogie? Nie. Świeży czytelnicy też zaznają tu wielu przyjemności. Nawet pomimo braku głębszych wyjaśnień niektórych zdarzeń. Odczuwa się to po prostu jako zwykłe przedstawienie świata wraz z jego pobieżną historią. Lecz dla pełnej satysfakcji z poznawania świata powinno się zacząć oczywiście od Zrodzonego z Mgły.

Bardzo fajnym zabiegiem jest „włożenie” miedzy strony książki fragmentów z gazety „The Elendel Daily”. Dzięki nim dowiadujemy się o niektórych zdarzeniach w mieście, możemy poczytać o zainteresowaniach ówczesnych mieszkańców Elendel, a także poczytać reklamy.

Podsumowując. Książka jest bardzo dobra, chociaż nie tak dobra jak inne pozycje Sandersona. Naprawdę warto ją przeczytać by dowiedzieć się jak się potoczył los świata z poprzedniej trylogii. A jeszcze bardziej dlatego, że druga część: Cienie tożsamości jest już znacznie lepsza 🙂

Tytuł: Stop prawa

Autor: Brandon Sanderson

Tłumaczenie: Anna Studniarek

Wydawnictwo: Mag

Data wydania: 2016 (wydanie II), oryginał – 2011

Seria: Z Mgły Zrodzony, Era druga, Tom pierwszy

Ilość stron: 290

Propozycja na Ceneo

Zapisz

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Stop prawa – Brandon Sanderson (recenzja)

  1. Pingback: Level #20 complete – luty/marzec | Level Up Strefa

  2. Pingback: Cienie tożsamości – Brandon Sanderson (recenzja) | Level Up Strefa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s